Grzegorz z SanokaGrzegorz, przez Kraszewskiego nazywany Strzemieńczykiem, ma w Sanoku swój pomnik, ma ulicę, ma pamiątkowe tablice, ale tak naprawdę to niewiele o nim wiemy. Chciałabym Państwu przybliżyć tę postać i jak się Państwo przekonają, będzie to dobry wybór.

Grzegorz z Sanoka, herbu Strzemię, polski, rzymsko-katolicki duchowny, metropolita lwowski, profesor Akademii Krakowskiej, jeden z pierwszych przedstawicieli humanizmu renesansowego w Polsce, poeta. Był, prawdopodobnie, synem mieszczanina i ławnika sądu wyższego prawa niemieckiego na zamku w Sanoku – Piotra. Urodził się w roku 1406. Już za życia otaczały go kontrowersyjne opinie. Niejednoznaczność zaczyna się od daty narodzin; jedni podają 1406, inni 1407. Podobnie pochodzenie, w niektórych materiałach widnieje szlacheckie, w innych plebejskie. Tak też w wielu kwestiach dotyczących Grzegorza, od stylu życia po poglądy, oceny są różne. Niewiele mamy informacji o jego dzieciństwie. Według historyka Adama Fastnachta, jako 12-letni chłopiec uciekł z domu, prawdopodobnie z powodu bardzo rygorystycznych metod wychowawczych ojca i wędrował przez 10 lat po świecie. Dotarł aż za Łabę. Żył jako scholar( żak) w Niemczech. Uczęszczał do szkoły, gdy zatrzymał się w Krakowie, ale dopiero po powrocie z zachodu. Kiedy skończył 22 lata, wstąpił do Akademii Krakowskiej, gdzie, po czterech latach nauki uzyskał stopień bakałarza. Jego kolegą na studiach był m.in. Jan Długosz. Wcześniej przepisywał rękopisy, zajmował się muzyką i śpiewem. W latach 1433-37 sprawował funkcję wychowawcy synów wojewody krakowskiego, Jana Tarnowskiego. Wtedy też przyjął święcenia kapłańskie. Następnie wyjechał na studia do Rzymu. Oprócz studiów pracował jako kopista i muzyk w kancelarii papieża Eugeniusza IV. W Italii zetknął się z myślą humanistyczną i renesansem.

Poznawał nowe prądy w nauce i kulturze. Około roku 1440 wrócił do Krakowa i wykładał poezję klasyczną w Akademii. Trwało to niedługo, gdyż biskup Oleśnicki mianował go proboszczem w Wieliczce. Była to niezwykle dochodowa parafia. Ufundował wtedy szpital dla ubogich w Brzesku. Przez długi czas sprawował funkcje kapelana króla Władysława Warneńczyka i realizował obowiązki notariusza kancelarii królewskiej. Często zajmował się nauczaniem królewskich synów. O jego pozycji i wpływach świadczy fakt, że został zaproszony przez króla, jako doradca i kapelan podczas wypraw : węgierskiej 1440 i potem warneńskiej 1444. Po śmierci króla pozostał na Węgrzech, do roku 1450. Uznano go za zaginionego. Tymczasem zajmował się wychowaniem synów Jana Hunyadyego, utrzymywał żywe kontakty towarzyskie z biskupem – humanistą Janem Vitezem. W roku 1451 powrócił do kraju, objął arcybiskupstwo lwowskie. Zasłynął jako sprawny administrator rozległej archidiecezji. Dzięki jego inicjatywie odrestaurowano katedrę. Założył i ufortyfikował osadę Dunajów, gdzie utworzył pierwszy w Polsce dwór humanistyczny, w rezydencji biskupiej. Stałymi bywalcami dworu byli uczeni, artyści i literaci z całej Europy. Dunajów stał się również azylem dla niepokornych- znalazł tam schronienie i zrozumienie uciekinier sądu papieskiego, słynny Kallimach. Arcybiskup słynął z tolerancji, życzliwości i pobłażliwości. Utrzymywał kontakty z elitą intelektualną epoki. U niego gromadzono się na dysputy filozoficzne i teologiczne. Głosił renesansowy ideał człowieka, który powinien być aktywny w świecie. Był pierwszym myślicielem, który otwarcie poddał krytyce scholastykę Arystotelesa, tzn. dążył do uniezależnienia filozofii i nauki od teologii, opowiadał się za empirycznym przyrodoznawstwem, krytykował średniowieczną gloryfikację cierpienia i skrajny ascetyzm, głosił potrzebę reformy nauczania. Angażował się poprzez swoje mowy i pisma- listy, społecznie i politycznie, co na owe czasy było niezwykle odważne. Uznawał prawo obywateli do sprzeciwu wobec złych ustaw czy niesprawiedliwości władzy. Krytykował feudalne sądownictwo, bronił praw mieszczan. To właśnie były przejawy nowego myślenia, które wyprzedzało epokę. Biskup Grzegorz był człowiekiem nowoczesnym, nie obawiał się nowości, to on sprowadził do Lwowa nowy odłam franciszkański – ojców Bernardynów. Był osobą - gwarantem pokoju toruńskiego. Uważano go za mecenasa kultury i nauki. Napisał wiele utworów, nie tylko listy, mowy, ale również pieśni, epitafia, epigramaty. Niestety wiele z nich zaginęło. Zachowało się jedynie kilka wierszy. Jeden z nich „Wiersz na śmierć Władysława Jagiełły”, otrzymał niezwykle pochlebne recenzje. Jego styl pisarski świadczył również o tym, że Grzegorz jest już człowiekiem epoki przejściowej, między starym porządkiem, a nowym, gdzie metafizyka ustępowała etyce, a rozważania teoretyczne praktycyzmowi. Zmarł w styczniu 1477 w Rohatynie, pod Lwowem. Przy okolicznościach śmierci znowu pojawiają się co najmniej dwie wersje, jedna to naturalny bieg rzeczy, druga trucizna.

Wielu faktów nie da się potwierdzić, a jeszcze więcej, niemożnością jest dziś wyjaśnić. Pewne jest, że człowiek, który rozsławił, poprzez osobiste zaangażowanie w sprawy Ojczyzny, Kościoła, nauki czy kultury, nasze okolice, zasługuje na pamięć i wdzięczność ludzi Podkarpacia.

Małgorzata Śliwka