Południową, zalesioną część obszaru wsi Głębokie zajmuje przede wszystkim najwyższa część doliny potoku płynącego przez osadę. Jego zlewnia powyżej tzw. Śmiglówki, czyli ostatnich domów, zamknięta jest ze wszystkich stron wyraźnymi liniami grzbietowymi. Ma ona kształt trójkąta, którego ramiona schodzą się na wzgórzu 606 m. Południowo wschodnie biegnie od Kiczury w stronę Wołtuszowej, a zachodnie wyznaczają szczyty Dżbyru i Kopca. Podstawę wspomnianego trójkąta tworzą boczne grzbiety schodzące nad górny koniec wsi.
Pod względem administracyjnym zakreślony teren leży w granicach Głębokiego i Tarnawki. Do tej ostatniej, dziś nieistniejącej wsi, należy - ogólnie rzecz ujmując - tylko najwyżej położony pas zbocza zachodniego, ciągnący się pod Dżbyrem i Kopcem.
W omawianej zlewni występują lasy państwowe, gromadzkie (gminne) i prywatne. Te ostatnie, położone na wymienionych gruntach Tarnawki, zostały wykupione w przeszłości przez chłopów z Sieniawy. Nie wiemy, kiedy dokładnie to się stało, ale na mapie katastralnej z 1851 r. desygnuje je już nazwa „Sieniawski Las”. W Głębokiem od czasu tej sprzedaży określa się je Morgami. Ten sam teren w Posadzie Górnej jest znany jako Tarnawskie Krzaki.
Na wschodnim zboczu doliny są: enklawa lasu prywatnego o powierzchni około 22,7 ha, należąca do Wspólnoty gruntowej wsi Milcza oraz Las Gromadzki Beska. Miejsca te mają odpowiednio miana: Ubocz Milecka i Ubocz Beska. Wymienione trzy nazwy odzwierciedlają w jakimś zakresie dość zawiłą strukturę własnościową lokalnych lasów. Ale nazw terenowych jest tu o wiele więcej.
Dolina potoku Głębokiego powyżej Śmiglówki to Rzeki (Rzyki). Na tym odcinku ciek ten przyjmuje kilka dopływów. Pierwszy prawy nazywa się Borowy. Podobnie - Borowe - określa się okoliczny las. Ostatnią z nazw znajdziemy na starych mapach austriackich. Miana te prawdopodobnie pochodzą od borówek (czarnych jagód).
Z trzech większych cieków na zboczu zachodnim najdłuższy jest bezimienny potok, który ma swoje źródła pod szczytem Kopca. Przez kilka wieków - do okresu powojennego - wyznaczał on granicę między Głębokiem a Tarnawką. Obecnie jest ona przesunięta na południe, na pierwszy lewy dopływ Głębokiego, zwany Za Olszany. K. Hajduczek opowiadał: „Za potokiem Za Olszany zaczynają się Sieniawskie Morgi”. Rejon, gdzie schodzą się trzy wymienione cieki to tzw. Nozdrzyce (Nojzdrzyce). Moi rozmówcy - znawcy tego obszaru - panowie Janusz Szczęsny i Edward Wacławski - objaśniali, że termin ten oznacza: ‘teren pocięty przez jary’.
Jeżeli pójdziemy z górnego końca Głębokiego w dolinę Rzek, to graniczący z polami kawałek lasu na stoku zachodnim ma nazwę Zrymanówka. Słowo to rzekomo ma wskazywać na jakiegoś dawnego właściciela ‘z Rymanowa’. Wyżej i bardziej na zachód, aż do granicy Posady Górnej, ciągnie się pas gruntu rolno-leśnego, zwany Obszary. Określenie to mówi, że prawdopodobnie była to w przeszłości własność dworska.
Za Zrymanówką jest miejsce zwane Kopalnia. Do dzisiaj widoczne są tam ślady eksploatacji ropy naftowej. Jej wydobycie za wskazówkami I. Łukasiewicza rozpoczął w 1863 r. F. E. Janowski, ówczesny właściciel Głębokiego. Złoża te, jak się okazało płytkie i nieduże, zostały w przeważającej części wyczerpane już po dwudziestu latach. Resztkowe pozyskiwanie odbywało się do końca ostatniej wojny, a urządzenia zakładu ostatecznie zdemontowano w 1948 r. Obiekt jest zaznaczony na mapach trzeciego zdjęcia austriackiego w skalach 1 : 25 000 i 1 : 75 000 oraz na karcie Atlasu Geologicznego Galicji.
Części lasu w pobliżu Kopalni mają określenia: Kołyska, Za Młaki i Spaleniec. A dalej, za niewielkim i bezimiennym potoczkiem spod Obszaru, Paprocina, Dół i Jałowce. Wszystkie te słowa, za wyjątkiem wieloznacznej Kołyski, mają zrozumiałą treść topograficzną.
Nad Jałowcami znajduje się tzw. Królowa Polana. Obecnie jest ona całkowicie zarośnięta. Jej nazwa jest dzierżawcza, czyli pochodzi od przydomku lub nazwiska Król. Między bajkami należy włożyć łączenie tego miana z pobytem króla Jana Kazimierza nad Głębokiem.
Za Paprociną schodzi do Rzek największy, wspomniany już potok spod Kopca. Droga leśna, wiodąca dnem głównej doliny, przekracza ten ciek przepustem na tzw. Spalonym Mostku. Pan Edward Wacławski opowiadał, że około 450 m w głąb dolinki tego cieku jest skarpa, z której pozyskiwano skałę podczas budowy głębockiego kościoła. Podobne w przekazach miejsce znajduje się na północnym stoku Kopca. Jest to zagłębienie o pierwotnie naturalnej genezie - stara nisza osuwiskowa, ze ścian której rzekomo wydobywano kamień na budowę kościoła w Rymanowie. Ma ono ładne nazwy: Pod Białą Jesienią lub Diabli Dół.
Od Spalonego Mostku szeroka droga leśna wyprowadza przez strumień Za Olszany na grzbiet zamykający dolinę potoku Głębokiego od strony zachodniej. Była tu kiedyś polana, zwana Koszarna. Od południowego zachodu góruje nad nią pagórek, który Łemkowie z Wołtuszowej nazywali Dżbyr. Słowo Koszarna należy do terminologii pasterskiej - koszar to ‘miejsce postoju owiec’. Z kolei Dżbyr (żbyr) oznacza ‘skałę, górę, wzniesienie’.
Na koniec przenieśmy się na wododział rozdzielający dorzecza potoku Głębokiego i Wisłoka. Obok poznanych wcześniej Kiczury i Horbka, są tu jeszcze dwie nazwy: Kręta Górka i Pogranicz. Przymiotnik przypisany do Górki odnosi się do wyraźnej zmiany przebiegu grzbietu i drogi leśnej w tym miejscu. Grzbiet ten dalej na południowy zachód oddziela grunty Głębokiego i Tarnawki, stąd jego miano - Pogranicz.
Wojciech Krukar



