Niewiele ponad 230 kilometrów od Rymanowa na wschód znajduje się niewielkie miasteczko Żółkiew. Osada lokowana została w 1596 r. i stanowiła własność hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Miasto zbudowane zostało od podstaw według projektu wybitnego architekta, ówczesnego mistrza cechu murarzy we Lwowie - Pawła Szczęśliwego. Obiekty wewnątrz miasta wzniesione zostały na planie pięcioboku, a całość otoczona została murami obronnymi z czterema głównymi bramami.

Jednakże czym byłoby miasto bez jego założyciela, osławionego hetmana Stanisława Żółkiewskiego? Trudno zliczyć wszystkie kampanie i bitwy, które stoczył ten Wielki Polak. Był pierwszym Europejczykiem, który zdobył Moskwę i jedynym, który okupował stolicę Rosji. Napisał na ten temat dzieło “Początek i progres wojny moskiewskiej”. Zginął śmiercią męczeńską 7 października 1620 r., we wsi Berezowka na terenie dzisiejszej Mołdawii, osłaniając odwrót wojsk koronnych spod Cecory. Na jego nagrobku znajdującym się w kolegiacie Najświętszej Marii Panny w Żółkwi wyryto łacińską sentencję: „Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy, że: „Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel”. Jak się okazało, mściciel faktycznie powstał. Dziewięć lat po śmierci wielkiego hetmana, na świat przyszedł jego prawnuk Jan III Sobieski. Młody szlachcic wychowany został bardzo starannie, a kult słynnego przodka odgrywał decydująca rolę w jego formacji społeczno-politycznej. Kiedy Jan dosłużył się hetmańskiej buławy i królewskich zaszczytów, pomścił śmierć przodka - rozgromił pod Wiedniem turecką potęgę i stał się jednym z najwybitniejszych władców ówczesnej Europy.