Jan Sas Zubrzycki /1860 – 1935/, architekt urodzony w Tłustem na Podolu, uczeń Juliana Zachariewicza, profesor Politechniki Lwowskiej, pierwszy w niepodległej Polsce dziekan Wydziału Architektury tej uczelni. Twórca architektury kilkudziesięciu kościołów na obszarze dawnej Galicji Zachodniej i Wschodniej oraz ziemi kieleckiej. Profesor Jan Sas Zubrzycki w swoim dorobku ma ponad 150 dzieł architektonicznych, wśród nich kamienice, wille, ratusze, sądy, gmachy użyteczności publicznej, szkoły, cerkwie, synagogi, kościoły, kaplice, pomniki. Napisał kilkadziesiąt książek i artykułów o historii architektury i sztuki. Jego wybitną twórczość nagrodzono w 1929 roku Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Wielokulturowość rodzinnego miasteczka artysty we wschodniej Galicji oraz skromne życie odcisnęły trwałe piętno na dorobku przyszłego architekta. Wartości wyniesione z domu rodzinnego towarzyszyły mu do końca życia. Z jednej strony była to głęboka religijność, a z drugiej kultywowana w rodzinie romantyczna tradycja walk niepodległościowych. Romantyczna w swojej genezie jest także praktykowana przez całe życie postawa samodzielnego i nieustępliwego promotora walki o wzniosłe idee, prawdę, niezależność i polskość, a także wolność twórczą. Tęsknocie za krajem dzieciństwa dał wyraz w wydanym w 1930 roku pamiętniku pod znamiennym tytułem „Różaniec wspomnień rodzinnych”. Ta literacka „modlitwa” przywołująca obraz beztroskiego dzieciństwa pełnego świąt, karnawałów, odpustów, sąsiedzkich odwiedzin w drewnianych dworach, wesel z narodowymi tańcami i kolorowymi strojami, dobrze tłumaczy jego postawę życiową i przekonanie o konieczności walki o zachowanie tradycji, tożsamości narodowej. Czas dzieciństwa skończył się w roku 1871 wyjazdem do szkół, najpierw do powiatowego Śniatynia, później do Szkoły Realnej w Stanisławowie, którą ukończył w 1878 roku.
O latach szkolnych naszego bohatera wiemy, że z uwagi na pochodzenie z ubogiej, nauczycielskiej rodziny musiał zdobywać środki na swoje utrzymanie, pilnie więc się uczył i starał o stypendia dla zdolnej młodzieży. Z nauki w Stanisławowie wyniósł wszechstronne wykształcenie humanistyczne. Kolejnym etapem edukacji były studia wyższe w latach 1880 – 1885.
W dorosłe życie Zubrzycki wkraczał, studiując w Szkole Politechnicznej we Lwowie, jedynej wówczas uczelni technicznej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej. Lwów, prężnie rozwijający się wielokulturowy ośrodek wielkomiejski i stolica Galicji, musiał oddziaływać na wyobraźnię przybysza z prowincji. Nie były to jednak lata beztroskiej rozrywki i studenckiego życia. Zubrzycki musiał się zmierzyć ze śmiercią ojca i ciężką sytuacją materialną rodziny, a bieda nakazywała mu poszukiwać możliwości dodatkowego zarobkowania, więc już podczas studiów rozpoczął praktykę zawodową architekta. W czasach, gdy fotografia nie była szeroko dostępna, dobrego architekta cechowała biegłość w opanowaniu technik kreślarskich, precyzja i dokładność. Zubrzycki posiadał wszystkie te cechy, niewątpliwie wyróżniał się pod tym względem spośród kolegów. Na studiach ujawniły się cechy jego charakteru: odpowiedzialność, niezwykła pracowitość i staranność, dążenie do perfekcjonizmu. Po zakończeniu studiów nie rozstał się z politechniką. 1 maja 1885 roku otrzymał posadę asystenta u Juliana Zachariewicza w Katedrze Budownictwa Lądowego, rozpoczynając tym samym karierę nauczyciela akademickiego. Jednocześnie próbował swoich sił jako samodzielny architekt; jego największym ówczesnym osiągnięciem jest zrealizowany projekt pensjonatu w Rymanowie dla kustosza Muzeum Dzieduszyckich, Władysława Zontaka w 1885 roku. Był to „Dom pod Matką Boską” (dzisiaj sanatorium „Maria”) - piękny, drewniany budynek sanatoryjny, należący do rymanowskiego uzdrowiska, uroczo położony w dolinie Czarnego Potoku, do dzisiaj budzi zachwyt przybywających tu turystów. We Lwowie architekt znalazł też osobiste szczęście, w 1886 roku poślubił Łucję z Olewińskich, córkę Franciszka Olewińskiego, stenologia, wykładowcy uniwersytetu we Lwowie.
Wiosną 1886 roku, Zubrzycki zdecydował się na zmianę pracy. Przeniósł się do Krakowa, gdzie Rada Miasta zatrudniła go na stanowisku asystenta budownictwa dla oddziału robót gminnych budownictwa miejskiego. Zubrzycki rzucił się w wir pracy i powoli stał się postacią znaną w mieście. Dobra opinia o młodym architekcie pozwoliła mu rozwinąć skrzydła i rozpocząć samodzielną praktykę architektoniczną. Już w pierwszym roku pobytu w Krakowie otrzymał ważne zlecenie - projekt kościoła dla Szczurowej koło Brzeska. Z czasem studia nad architekturą gotycką stawały się jego życiową pasją. Pietyzm, z jakim podchodził do kamieniarki, naśladując i kreując oryginalne formy na wzór średniowiecznych, bez wątpienia wyróżniał go spośród ówczesnych polskich architektów. Upodobanie do precyzyjnie zaprojektowanego detalu pozostanie mu na całe życie. W roku 1890 Zubrzycki uzyskał uprawnienia inżyniera cywilnego.
Ten wybitny artysta związany był również z Podkarpaciem. W lipcu 1892 roku otrzymał zlecenie na budowę kościoła w Błażowej. Jeden z największych w jego karierze kościołów, został zaprojektowany jako trzynawowa bazylika z transeptem i ambitem. Cechą charakterystyczną bryły jest monumentalny ceglany mur, artykułowany z zewnątrz kamiennymi detalami, a przede wszystkim rozbudowanym, kamiennym portalem o neoromańskich formach. Wnętrze kościoła wykończone również wg projektu Zubrzyckiego, głównym ołtarzem, stallami i chrzcielnicą. Całość projektu została ukończona w 1900 roku.
Kolejną pracą była budowa kościoła w Trześniowie, położonym w szerokiej dolinie Wisłoka, na otwartej przestrzeni Pogórza i Beskidu Niskiego. Prace nad nim Zubrzycki rozpoczął w listopadzie 1893 roku. Powstała trójnawowa bazylika z transeptem, jednoosiowym prezbiterium, pojedynczą wieżą nad kruchtą i sygnaturką. Architekt wykorzystał dwukolorową cegłę, układając ją w poziome pasy, biegnące przez cały korpus i wieżę kościoła. Kamień zastosowano jedynie dla najważniejszych detali budowli, tj. portalu i rozet. Uwagę zwraca dostawiony do wieży bogaty portal wejściowy, utrzymany w stylistyce neoromańskiej. Budowę świątyni ukończono w 1896 roku.
W Krośnie zaś rozpoczął Zubrzycki budowę domu dla swojego przyjaciela, rzeźbiarza Andrzeja Lenika. Budynek był wznoszony etapami z 9-letnią przerwą. Pierwsza faza, z roku 1898, to budowa parterowego domu, tynkowanego, z dachem naczółkowym, narożnikiem z podcieniem wspartym na słupie z oryginalną głowicą ozdobioną ornamentem roślinnym. Najbardziej efektownym uzupełnieniem architektury jest sgraffito wykonane przez Lenika i Seweryna Bieszczada. Sgraffitowa dekoracja przedstawia personifikację sztuk pięknych z łacińską sentencją „Ars longa vita brevis” /sztuka długotrwała życie krótkie/. Drugi etap z 1906 roku, to dodanie piętrowej części, złożonej z wieży ze ściętymi narożnikami i dachem przypominającym dachy cerkwi z okolic Krosna. Część ta nie jest tynkowana, lecz eksponowana cegłą. Dom Lenika, w którym Zubrzycki zresztą wielokrotnie później gościł, nabrał tym samym romantycznego charakteru siedziby artysty i stał się wyrazem jego indywidualności. Jest to też popis fantazji architekta, po raz kolejny dowodzącego, w jak twórczy sposób potrafił posługiwać się formami późnego historyzmu, nie popadając w akademicką sztampę.
Niepowodzeniem dla Zubrzyckiego skończyły się starania o posadę profesorską na politechnice we Lwowie, gdzie w 1899 roku zmarli Leonard Marconi i Julian Zachariewicz. Katedrę Rysunków Odręcznych i Modelowania przejął Teodor Talowski, a Katedrę Architektury po Zachariewiczu - Gustaw Bisanz i Edgar Kovats. Architektoniczne przedsięwzięcia rozwijały się za to bardzo dobrze.
Kolejne wielkie dzieło na Podkarpaciu to rozpoczęta budowa kościoła w Cieklinie. W roku 1898 z inicjatywy ówczesnego proboszcza tej miejscowości ks. Mikołaja Dzierżyńskiego, rozpoczęto wznoszenie kościoła, który Zubrzycki zaprojektował jako niewielką świątynię o neoromańskich elementach, trzynawową z transeptem, z prezbiterium, półokrągłą absydą i trójbocznymi absydkami na przedłużeniu naw bocznych. W wieżowej fasadzie z aneksami, mocnym akcentem jest rozbudowany portal, nad którym góruje wieża, a na jej szczycie umieszczono kulę o średnicy ok 60 cm wykonaną z miedzianej blachy, zwieńczoną krzyżem. Cały kościół o przysadzistych proporcjach znakomicie wpisuje się w podgórski krajobraz. Tu architekt zdecydował się na budowlę z kamienia, dodał tylko ceglane pasy muru, fragmenty łuków nadokiennych i gzymsów. Materiał do budowy pozyskano z pobliskiego kamieniołomu na górze Cieklinka. Budowlę ukończono w 1900 roku. Dnia 14 października 1904 roku świątynia została poświęcona przez ks. biskupa przemyskiego św. Józefa Sebastiana Pelczara.
W 1902 roku Zubrzycki rozpoczął projekt kolejnej willi w Krośnie, tym razem dla Stanisława Bergmana. Została zaprojektowana w kształcie litery L, jako budynek piętrowy z użytkowym poddaszem. Elementem dominującym w fasadzie jest wieża, gdzie w najwyższej kondygnacji znalazła się pracownia malarska Bergmana, doświetlona obszernymi trójdzielnymi oknami i nakryta czterospadowym dachem. Główne wejście znajduje się w fasadzie i podkreślone zostało formą będącą fragmentem portalu neogotyckiego. Dom zbudowany został z cegły. W tym samym roku zaprojektował też świątynię dla szybko powiększającej się parafii w Jedliczu, którą mieli ufundować Zofia i Walerian Stawiarscy. Na początku XX wieku Jedlicze rozwijały się dzięki eksploatacji pobliskich złóż ropy naftowej, a od 1902 roku funkcjonowała tam duża rafineria, będąca własnością Stawiarskich. Z nieznanych powodów projekt z 1902 roku nie został zrealizowany.
Najważniejszym osiągnięciem na niwie naukowej był otrzymany 11 lipca 1902 roku w Szkole Politechnicznej we Lwowie tytuł doktora nauk technicznych, na podstawie analizowanej rozprawy „Krakowska szkoła architektoniczna XIV wieku”. Warto podkreślić, że Zubrzycki był pierwszym doktorem w dziejach uczelni, która prawa promocji doktorskiej otrzymała rok wcześniej.
O różnorodności zadań podejmowanych przez Zubrzyckiego świadczy zaprojektowanie w roku 1903 budynku Kasy Oszczędności w Ropczycach. Powstał tu ceglany, piętrowy gmach na planie prostokąta. W pierwszej kondygnacji widać pasy cegły i kamienia, okna mają kamienne obramowania. Całość obiega gzyms kordonowy z pasem arkadowym z czerwonej i żółtej cegły.
Rok 1905 obfitował w różnorodne zlecenia. Zubrzycki nadzorował rozpoczynające się prace budowlane w ruinach zamku w Odrzykoniu. Powstał także projekt kościoła w Sokołowie Małopolskim. Trójnawowa bazylika z prezbiterium i transeptem ma wszystkie nawy przykryte tylko jednym, dwuspadowym dachem, co pozwala osiągnąć ekspresyjny efekt. W 1909 roku w Krośnie przeprowadził restaurację kościoła Farnego. W latach 1909 -1912 wzniesiona została w Krośnie Ochronka pod wezwaniem św. Józefa, staraniem ks. Zygmunta Gorazdowskiego. Piękna elewacja frontowa budynku posiada wyeksponowany ryzalit, na którym w niszy umieszczono figurę św. Józefa
Ciekawy projekt Zubrzyckiego został stworzony dla rodziny Stawiarskich z Jedlicza. Jest nim kaplica cmentarna postawiona w Gorlicach, w stylu nadwiślańskim. Oparta została ona na planie sześciokąta. Ponad wejściem widnieją dwie tarcze herbowe, a napis na tynkowanym polu głosi, że jest to grób rodziny Miłkowskich /spokrewnionych ze Stawiarskimi/. W tym samym stylu Jan Sas Zubrzycki zaprojektował kościół w Jedliczu. Trójnawowa bazylika z transeptem i zamkniętym wielobocznie prezbiterium, z dwuwieżową, monumentalną fasadą z rozetą, to niewątpliwie jedna z największych świątyń w stylu nadwiślańskim, ukończona w 1925 roku. W fasadzie znajduje się kamienny, neoromański portal zamknięty archiwoltami i trójkątnym zwieńczeniem. Na słupie pomiędzy podwójnym wejściem – figura Chrystusa. Dwie wysokie wieże na planie kwadratu mają trzy kondygnacje, w każdej z nich są otwory okienne. W narożach, architekt zaprojektował kamienne kompozycje-kapliczki. Budowle Zubrzyckiego możemy podziwiać na Podkarpaciu w wielu miejscach. Jego projektem jest również gmach „Sokoła” w Brzozowie, kościół w Izdebkach i Lubatowej.
W listopadzie 1909 roku architekt otrzymał zaproszenie do Lwowa, by wygłosić odczyt w Muzeum Przemysłowym. Temat wykładu brzmiał: „Gotyk w Polsce – styl nadwiślański”. W tym właśnie czasie choroba uniemożliwia Teodorowi Talowskiemu pełnienie obowiązków wykładowcy w lwowskiej Szkole Politechnicznej i uczelnia rozpoczęła poszukiwania jego następcy w Katedrze Rysunków Odręcznych i Ornamentalnych, co więcej, vacat pojawił się również w Katedrze Architektury Historycznej po Marianie Kowalczuku. Jan Sas Zubrzycki po raz kolejny znalazł się w gronie kandydatów na objęcie tego drugiego stanowiska. W kolejnym roku akademickim został poproszony o prowadzenie zajęć z form architektonicznych. Wraz z wybuchem I wojny światowej artysta wyjechał do Wiednia, a po jej zakończeniu w niepodległej Polsce objął stanowisko dziekana Wydziału Architektury Szkoły Politechnicznej we Lwowie.
W dorobku architekta powstało jedno z ostatnich programowych dzieł, będących egzemplifikacją teorii stylu narodowego, to świątynia w Miejscu Piastowym, dzisiejszy klasztor o. Michalitów. Kościół ufundowali wychowankowie zakładu pracujący w Stanach Zjednoczonych. Architekt w funkcjonalny sposób zaprojektował układ wnętrz: w przyziemiu umieścił niedużą salę teatralną z widownią, sceną z podsceniem, a na piętrze kaplicę. Prace zrealizował 1926 roku. Świątynię poświęcił 2 maja 1935 roku bp Franciszek Barda.
Jan Sas Zubrzycki zmarł 4 sierpnia 1935 roku w Brzuchowicach koło Lwowa, w wieku 75 lat. Został pochowany na cmentarzu Łyczakowskim. Jak pisał „Kurier”: „Pogrzeb odbył się przy licznym udziale sfer naukowych, artystycznych i literackich Lwowa. Lwów zapamiętał Zubrzyckiego jako krystalicznie uczciwego idealistę, ostatniego autentycznego przedstawiciela romantyków”.
„Pamiętaj, żyj tak, aby ślady twoich stóp przetrwały ciebie”- słowa bp. Jana Chrapka są dobrym podsumowaniem życia i twórczości Jana Sas Zubrzyckiego. Dorobek architektoniczny i naukowy artysty nie pozwala o nim zapomnieć. Trudno nie przyznać Zubrzyckiemu racji, gdy głosił potrzebę szanowania natury i nieustannej troski o zabytki. Dał się poznać nie tylko jako wspaniały architekt, ale też jako głęboki myśliciel, filozof, oddany sprawie polskiej patriota, działacz społeczny, pedagog i wychowawca. Dopiero w takim szerokim kontekście możemy docenić jego postać i zobaczyć, że Jan Sas Zubrzycki to jeden z najważniejszych, choć wciąż niedocenianych, polskich architektów i teoretyków architektury.
Zygmunt Pelczar



