06 czerwiec 2023Jest rok 1865. W Klimkówce przychodzi na świat Kazimierz Wais, jedno z dziesięciorga dzieci w rodzinie. Jego ojcem jest Florian, cieśla budujący kościoły. Kazio uczęszczał do szkoły parafialnej w Klimkówce, a jako zdolne dziecko przeniesiono go do Krosna. W latach 1877-85 był uczniem jasielskiego gimnazjum, które ukończył z wyróżnieniem. Kolejne lata to studia w Seminarium Duchownym w Przemyślu. Święcenia kapłańskie przyjął 21 VII 1889r. Następnie realizował się w pracy duszpasterskiej przez kolejne trzy lata. Był wikariuszem w Gorlicach i Łańcucie. W 1892 roku został skierowany na studia do Rzymu. W rzymskim Gregorianum obronił doktorat z filozofii w 1894 roku. Przez kolejny rok rozwijał się naukowo na uczelniach w Belgii, Francji, Niemczech i Szwajcarii. Następnie wrócił do Przemyśla, gdzie objął stanowisko prefekta i wykładowcy. W latach 1904-1905 odbył kolejną podróż naukową do Francji, Anglii i Belgii. Po powrocie pojawiły się pierwsze publikacje naukowe z psychologii, filozofii przyrody i historii filozofii. Ksiądz Wais był człowiekiem bardzo aktywnym, pełnił wiele funkcji w konsystorzu biskupim, należał do kilku bractw kapłańskich. W latach 1906-1907 był delegatem na konferencje duchowieństwa do Lwowa. W marcu 1909 roku otrzymał nominacje na profesora zwyczajnego filozofii chrześcijańskiej i teologii fundamentalnej na Uniwersytecie Lwowskim. Tam też się przeprowadził. W latach 1911-1917 pełnił funkcję dziekana i prodziekana Wydziału Teologii. 1917-1918 został wybrany rektorem uczelni i tym samym otrzymał mandat posła do Sejmu Krajowego. Działał w kręgach polskiej inteligencji, dla której organizował odczyty teologiczno-apologetyczne. Podczas wojny polsko-ukraińskiej zdecydowanie wspierał Polaków. Wierny Rzeczypospolitej organizował marsze, wiece, manifestacje oraz uczestniczył w pogrzebach „Orląt lwowskich”. Po odzyskaniu niepodległości przez dwie kadencje piastował urząd prorektora Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Był bardzo dobrym organizatorem i administratorem uczelni, nawet w czasach chaosu w roku 1917 i 1918 znakomicie radził sobie z zarządzaniem uczelnią. W roku 1924 ukonstytuowało się Polskie Towarzystwo Teologiczne we Lwowie, którego profesor Wais był współorganizatorem i pierwszym prezesem. 1 marca 1929 roku, po 34 latach pracy, przeszedł na emeryturę. Znacznie pogorszył się stan jego zdrowia. Zamieszkał w ukochanej Klimkówce, w willi, którą dla siebie wybudował w 1912 roku i tam kontynuował pracę pisarską. Odwiedzali go znani w tamtych latach ludzie, którzy byli z nim zaprzyjaźnieni: kardynał Hlond, arcybiskup Bilczewski, bp Anatol Nowak, bp Karol, Józef Fischer, bp Krynicki, czy profesorowie uniwersyteccy. Wielka przyjaźń łączyła go z księdzem Janem Balickim. W uznaniu zasług, na wniosek Rady Wydziału Teologicznego Uniwersytetu we Lwowie, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Ignacy Mościcki, mianował ks. Kazimierza Waisa honorowym profesorem tejże Uczelni. Ksiądz Wais zmarł 9 VII 1934 roku i spoczywa na wiejskim cmentarzu w swojej rodzinnej miejscowości.

Jakim był człowiekiem? Był osobą niezwykle skromną, a równocześnie zasłynął jako wielki autorytet moralny i naukowy. Był znakomitym wykładowcą, wymagającym dydaktykiem, pełnym humoru wychowawcą. Miał solidne, jak na ówczesne warunki polskie, wykształcenie filozoficzne i teologiczne. Do jego myśli naukowej i opinii odwoływali się najwyżsi dostojnicy kościelni i naukowcy epoki. Otrzymywał wiele odznaczeń, propozycji wysokich stanowisk, przykładowo - godność prałata domowego papieża Benedykta XV, rektorat KUL-u, rektorat Seminarium Duchownego, sakrę biskupią archidiecezji lwowskiej – żadnej propozycji nie przyjął. Pragnął poświęcić się pracy dydaktyczno - naukowej. Zostawił bogatą spuściznę pisarską i naukową, ponad 100 pozycji bibliograficznych, m.in. podręczniki naukowe, artykuły, rozprawy, recenzje. Najbardziej znane jego dzieła to „Psychologia” z 1902-1903r, „Kosmologia ogólna”1907, „O rozwoju gatunków”1907, „Czy i jaki jest Bóg?” 1912, „Ontologia czyli metafizyka ogólna”1926, „Bóg, Jego istnienie i istota”1929, „Kosmologia szczegółowa”1931-1932. Pozostawił w rękopisie „Historię filozofii”, której nie dokończył oraz pamiętniki. Był wielkim filozofem i teologiem, prekursorem myśli neotomistycznej na ziemiach polskich, tzn. odwoływał się do tradycyjnego nauczania jako nurtu przeciwstawnego modernizmowi i liberalizmowi. Zajmował się też psychologią, a szczególnie tematem duszy ludzkiej. Jego rozwiązania z zakresu filozofii przyrody, tj. harmonizowania nauki i wiary na gruncie ewolucjonizmu, odegrały wielką historycznie rolę i stały się podstawą nauczania filozofii przyrody w seminariach na długie dziesięciolecia. Jan Paweł II pisał, że filozofia księdza Waisa, jej interpretacja, pomogła mu głębiej spojrzeć na rzeczywistość i odnaleźć korzenie filozofii. Ksiądz profesor rozpatrywał kwestie typu: czy dla powstania nowych form życia konieczne było działanie Boga. Jako jeden z pierwszych myślicieli rozważał możliwość ewolucyjnego pochodzenia ciała człowieka, podając równocześnie argumenty świadczące, jego zdaniem, o odrębnej systematyce ludzi i zwierząt. Jako pierwszy z filozofów zastanawiał się nad zwierzętami; czy posiadają rozum, czy odczuwają ból i cierpienie. Prace księdza Waisa są, jak piszą naukowcy, świadectwem historycznych zmagań katolickiego filozofa i teologa z kwestią ewolucyjną i stanowią ważną, historycznie, próbę wypracowania rozwiązań ukazujących niesprzeczność nauki i wiary.

Pamięć o księdzu profesorze Waisie jest w Klimkówce wciąż żywa; jest tablica pamiątkowa w kościele, jedna z ulic nosi Jego imię, ale czy to wystarczy, aby postać tego niezwykłego człowieka, mędrca i męża stanu przetrwała w pamięci następnych pokoleń? Opowiadajmy, przekazujmy takie informacje młodzieży i dzieciom, aby nie zapomnieli, że na tej ziemi rodzili się wielcy Polacy, których dorobek naukowy i twórcze poszukiwania zmieniały spojrzenie ludzi na życie, na jego początki, porządkowały podstawowe pojęcia i umacniały wiarę katolicką.

Składam serdeczne podziękowanie panu Krzysztofowi Buczkowi za udostępnienie materiałów o księdzu profesorze Kazimierzu Waisie.

Małgorzata Śliwka