W nazewnictwie terenowym Klimkówki znajdują odzwierciedlenie przede wszystkim najważniejsze wydarzenia z historii osady, jej antroponimii (nazewnictwa ludzi) oraz topografii.
Do starszych należą miana pochodzenia niemieckiego, które ukształtowały się po przybyciu osadników ze Śląska po 1340 r. Przykładami są: Flora - nazwa potoku płynącego przez wieś - od niem. Flur ‘niwa, łan, pole’ (Rieger J., Nazwy wodne dorzecza Sanu, 1968, s. 48) i Malarzowe Fichty - określenie pola pod lasem Piekliska - od niem. Fichte ‘świerk’. Nazwa Fichty w regionie występuję tylko w Klimkówce i ma tutaj aż dwa stanowiska (przysiółek i rola). Być może do podanych egzemplifikacji należy też zaliczyć Talerze - miano odnoszące do śródleśnych pól pod granicą z Posadą Górną. Nie jest wykluczone, że pochodzi ono od niem. Teller, które pierwotnie oznaczało ‘ciąć, rżnąć’ (por. Brückner A., Słownik etymologiczny języka polskiego, 1957, s. 564). Byłaby to nazwa kulturowa, nawiązująca do trzebieży lasów w przeszłości. Okres powstania wymienionych nazw nie jest wcześniejszy niż druga połowa XIV stulecia. Zatem, jeżeli Klimkówka istniała w czasach ruskich, to musiały wcześniej funkcjonować jakieś starsze określenia terenowe. Czy chociażby jedno z nich zachowało się do naszych czasów? Źródła pisane sięgają czasów kazimierzowskich, więc tam nie znajdziemy poszukiwanych reliktów. Takim mianem może być Łysa Góra. Oronim ten sygnuje względnie wysoki obiekt terenowy i położony w dolnej części wsi, gdzie w przeszłości musiał znajdować się zalążek osady.
Bardzo ciekawy zestaw nazw zawiera mapa katastralna Klimkówki z 1852 r. Zobaczymy tam, że dwa największe cieki tej miejscowości, czyli Flora i potok Świętokrzyski, opisane są tak samo: Morwawa! Wiadomo, że jeszcze w średniowieczu miano takie nosił dzisiejszy Tabor.
Obecnie określenie to zachowało się tylko dla dolnego biegu tej rzeki, na terenie Haczowa i Iskrzyni, oraz dla niewielkiego potoku płynącego z Pustek, który - pomimo przyjęcia wód większej Flory - zachowuje swoją nazwę do swojego ujścia do Taboru. Przy hydronimii Rymanowa zwracałem uwagę, że jest to bardzo archaiczny układ nazw wodnych. Powstał on w czasach, gdy powyżej Haczowa nie było jeszcze stałego osadnictwa i nie było potrzeby wyodrębniania poszczególnych cieków. Każdy z trzech potoków: dzisiejszy Tabor, ciek płynący z Pustek i obecna Flora były wtedy Mor(w)awami. Wraz z pojawieniem się osadników ze Śląska, w Klimkówce zaczęła kształtować się druga, dziś żywa nazwa cieku. Ale plan katastralny mówi, że jeszcze w połowie XIX w. musiały współwystępować tu dwie formy obok siebie: starsza Mor(w)awa i młodsza Flora.
Interesujące pod względem treści są nazwy klimkowskich lasów. W partii wschodniej, w pobliżu granicy z Rymanowem i Posadą Górną, położone są Małe i Duże Burdyńce. Budowa nazw oraz układ kompleksów leśnych wskazują, że dawniej był to jeden las, który został rozdzielony na nierówne części w wyniku trzebieży. Stary las - przed wspomnianym podziałem - nosił przypuszczalnie nazwę Burdyna. Takiego miana nie udało mi się potwierdzić w terenie. Nie ma go też na żadnej starej mapie. Ale kataster Klimkówki, obok Burdyniec, zawiera nazwę Podburdyna. Ona może wskazywać domniemaną formę pierwotną. Wyraz Burdyna nie jest do końca jasny. Znawca karpackiej toponomastyki S. Hrabec w artykule Polskie apelatywa toponomastyczne (1968, s. 316) łączy Burdyńce z huculskim słowem burdeja ‘ziemianka dla straży leśnej’ i traktuje jako element osadnictwa wołoskiego w Karpatach. Jednak trudno przyjąć tą interpretację, gdyż omawiany las znajduje się w całości poza strefą wpływów migracji wołoskich w średniowieczu. Jeżeli nazwa ta ma pochodzenie słowiańskie, to może łączy się ze słowem burda ‘kłótnia, awantura’, w przykładowym znaczeniu ‘sporny las’. Nie można jednak wykluczyć, że objaśnienia tego toponimu należy szukać na gruncie języka niemieckiego.
Wojciech Krukar