Klimkówka - cicha i ustronna wioska, a jednak znana w szerokim świecie, gdyż tutaj na Podkarpaciu urodził się 6 lutego w 1865r. wielki duchowny, uczony, filozof, ks. Profesor Kazimierz Wais, który jak nikt inny, rozsławił rodzinną miejscowość. To ona wysłała go w daleki świat. Do Klimkówki Ksiądz Profesor często jednak powracał, aż wreszcie wrócił na zawsze. Ten wybitny kapłan urodził się w 1865r. w Klimkówce, wsi położonej między Rymanowem Zdrojem i Iwoniczem Zdrojem jako syn rolnika i cieśli Floriana Waisa i Marii Bigos. Gimnazjum ukończył w Jaśle, a studia teologiczne w Seminarium Duchownym w Przemyślu w latach 1885- 89. Wyświęcony na kapłana 21 VII w 1889r.pracował jako wikariusz w Gorlicach, Łańcucie i Przemyślu. Później wyjechał na studia filozoficzne najpierw do Innsbrucku, a potem do Rzymu na Uniwersytet Gregoriański, gdzie w 1894r. uzyskał doktorat z filozofii. W tym też roku wyjechał do Lowanium, by zapoznać się głębiej z filozofią neoscholastyczną pod kierunkiem Desire Merciera.
Od 1 X 1895r. wykładał filozofię w Seminarium Duchownym w Przemyślu. W 1897r. został mianowany profesorem filozofii chrześcijańskiej. W 1908r. proponowano mu kanonię w kapitule przemyskiej, ale wybrał katedrę filozofii na Wydziale Teologicznym we Lwowie. Wykładał tam filozofię i teologię fundamentalną. W roku akademickim 1917- 1918 był rektorem Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Pracował tam 20 lat. W roku 1923 Episkopat Polski proponował mu stanowisko rektora KUL, którego nie przyjął. W grudniu 1927r. wskutek choroby zaprzestał wykładów, a w kwietniu w 1928r. osiadł w rodzinnej Klimkówce, w swoim domu zwanym ,,Księżówką”, gdzie kontynuował pracę pisarską, poszerzając swój ogromny dorobek. Zmarł w Klimkówce w 1934r. i tam został pochowany. Ks. Kazimierz Wais jest autorem wielu prac naukowych, podręczników akademickich, rozpraw i artykułów ze wszystkich prawie dziedzin filozofii. Na jego akademickich podręcznikach kształcił się m.in. młody Karol Wojtyła, który tak to wspominał:,, Ks. Kłósek dał mi Waisa i kazał z niego zdać egzamin. Ale ja nie mogłem sobie z nim poradzić. I nieraz dosłownie płakałem nad tą książką. Dopiero po dwóch miesiącach zacząłem coś rozumieć. W końcu otworzył mi się cały świat (…). Ukazał mi się nowy sposób podchodzenia do rzeczywistości.”
Po zamieszkaniu w Klimkówce pisał pamiętnik, który pozostawił w rękopisie. Zacytuję niektóre jego fragmenty. Oto jak wspomina ks. Kazimierz Wais swoje dzieciństwo i atmosferę domu rodzinnego.
,,… Rodzice odznaczali się prawdziwą pobożnością. Ściany naszego domu rozbrzmiewały każdego niemal rana od śpiewanych godzinek… Ojciec, o ile był w domu, przewodniczył w kościele śpiewom różańca; oboje rodzice bywali nie tylko w niedzielę na Mszy Św., lecz często także w dni powszednie…” A oto fragment podręcznika mówiący o rozstaniu ks. Waisa z Seminarium Duchownym w Przemyślu:
,,… Przykro i ciężko mi było rozstać się nazajutrz z ukochanem Seminarium. Przecież tyle mu zawdzięczałem. Rzeczywiście przez cały czas mego w nim pobytu panował tam duch jak najlepszy, duch gorącej miłości Boga i ludzi, duch najczystszych ideałów, duch pożądanej karności… Stąd za moich czasów nikt tam nie słyszał o nadużyciach czy wybrykach, których trzeba by się wstydzić przed światem…”
Wybór ks. Kazimierza Waisa na rektora uniwersytetu Lwowskiego:
,,… Rektorem Uniwersytetu Lwowskiego na rok akademicki 1917- 18 zostałem jednomyślnie wybrany dnia 16 czerwca w 1917r. Wybór ten nastąpił całkiem niespodziewanie… Widząc zaufanie kolegów z wszystkich wydziałów, przyjąłem ciężki obowiązek gospodarza Almae Matris…”
Kiedy był już ciężko chory i bardzo cierpiał, tak napisał w swoim pamiętniku:
,,… W rzeczy samej dopiero religia chrześcijańska rozjaśniła w pewnej mierze głęboką tajemnicę cierpienia ludzkiego i istnienia w ogóle zła na świecie. Objawienie mnie poucza, że mam cierpieć na wzór Chrystusa… który przyjął na siebie winy świata dla jego zbawienia… że mam cierpieć z wiarą, nadzieją i miłością w przekonaniu… iż za to, co cierpię, zasługuję sobie obfitą nagrodę w niebiosach…”
9 lipca br. przypada 91 rocznica śmierci ks. Profesora Kazimierza Waisa, o której Klimkówka zawsze pamięta. Ten wybitny kapłan pozostawił po sobie bogatą spuściznę duchową i naukową, która powinna kształtować nasze życie indywidualne i społeczne. Z racji jego dokonań powinniśmy go obdarzać długą pamięcią i należną czcią, a naszej młodzieży stawiać jako niezawodny wzór do naśladowania.
Pamięć o ks. Profesorze Kazimierzu Waisie w Klimkówce- jego rodzinnej wiosce- jest ciągle żywa. W kościele parafialnym znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona Jego zasługom. Jedna z nowych ulic biegnąca w pobliżu Jego domu otrzymała nazwę związaną z Jego nazwiskiem. Grób ks. Profesora Waisa znajduje się na cmentarzu parafialnym w Klimkówce. Przyozdabiają go zawsze świeże kwiaty.
Zofia Gierlach
Zdjęcia: Jan Penar