Nocą 5/6 listopada br. 45-osobowa grupa młodzieży wraz z opiekunami wyruszyła na zagraniczną wyprawę, tym razem do Niemiec i Francji. Już o poranku byliśmy w Berlinie, a tam - intensywne zwiedzanie i potężna dawka historii, szczególnie tej z XX w. Punkty obowiązkowe na mapie stolicy Niemiec: Brama Brandenburska, Bundestag - budynek parlamentu, Mur Berliński - smutny symbol zimnej wojny oraz Checkpoint Charlie - pamiątka po znanym przejściu granicznym w dawnym Berlinie Zachodnim. A polski ślad? 250 lat temu katolicką katedrę św. Jadwigi Śląskiej poświęcił bp Ignacy Krasicki. Początkowo był tam nawet pochowany. Przed nami zostało jeszcze wiele kilometrów i wiele miejsc do zobaczenia. Następnego dnia dotarliśmy do Francji, kraju, z którym Polska zawsze miała wiele przyjaznych kontaktów, a nasza historia splatała się wielokrotnie się w ciągu wieków. Jak zobaczyć Paryż, to najlepiej z Wieży Eiffla! A kiedy jest to jeszcze wieczorem, widok niesamowity. We francuskiej stolicy spędziliśmy więcej czasu.
Pani Ewa, nasza przewodniczka, oczarowała nas swoją wiedzą i wprowadziła w prawdziwie paryskie klimaty. Plac Vendome z mieszkaniem F. Chopina, opera Garnier, Galeria Lafayette, Luwr - największe muzeum świata, katedra No/re Dame, Łuk Triumfalny, Pola Elizejskie, bazylika Sacre Coeur, dzielnica artystów Montmartre, uniwersytet Sorbona i Ogrody Luksemburskie - wszędzie tam byliśmy. Przemierzając paryskie zaułki, wspominaliśmy króla Henryka Walezego, Marię Leszczyńską - żonę Ludwika XV, generała Dąbrowskiego szukającego pomocy dla Polski po rozbiorach, poezje tęsknoty za Ojczyzną Mickiewicza, Słowackiego i Norwida, czy też wspaniałe osiągnięcia naukowe Marii Skłodowskiej-Curie. Byliśmy dumni ... Ostatnim przystankiem w naszej pięciodniowej wyprawie była stolica niemieckiej Saksonii-Drezno. Wieczorna przechadzka wokół starówki przypomniała nam saskich królów na polskim tronie z dynastii Wettinów oraz potężnego arystokratę, ministra skarbu Henryka Bruhla. Właśnie córka tego ostatniego była żoną Jerzego Mniszcha, marszałka wielkiego koronnego, właściciela Dukli i fundatora kościoła w Besku. Maria Amalia z Briihlów po swojej śmierci spoczęła właśnie w Dukli.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Nasza zagraniczna przygoda dobiegła końca. Przyjechaliśmy do Rymanowa nieco zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, z głową pełną wspomnień. A polskie ślady w Europie? Odnalezione - jest ich mnóstwo i bardzo się z tego cieszymy. Dziękujemy serdecznie wielu dobrym ludziom, którzy pomogli zorganizować naszą wyprawę. Zdobyli dofinansowanie z Ministerstwa Edukacji Narodowej (75 tys. zł) i sprawili, że mogliśmy bezpiecznie zobaczyć tyle wspaniałych miejsc.
Uczestnicy




